Xiaomi Huami AMAZFIT Bip – najlepszy dla mnie smartwatch na rynku

Xiaomi Huami AMAZFIT Bip

Jestem fanem urządzeń śledzących tryb życia. Jestem ciekawy jak przebiegał mój sen, ile kroków zrobiłem. A propo naszych danych, ktoś z Was może czytał książkę Marca Elsberga, Zero? Autor przedstawia świat w którym firmy płacą nam za możliwość zbierania informacji o naszym życiu. Śledząc nasza aktywność na smartfonie, komputerze i innych nowoczesnych gadżetach. Ciekawe czy też doczekamy takich czasów, gdy będziemy się „sprzedawać”, robiąc dokładnie to co teraz. Wracając do inteligentych opasek, przez długi czas nosiłem na ręce Apple Watcha pierwszej generacji. Miał dwa duże minusy, brak Apple Pay w Polsce oraz konieczność codziennego ładowania. Jedyne z czego korzystałem to podglądnięcie godziny i przeglądanie treści wiadomości bez konieczności sięgania po telefon, nie rekompensowało to wad. Po pewnym czasie trafiłem na produkt Xiaomi, opaskę Amazfit A1603, która jest ładniejszą siostrą najpopularniejszej smart opaski na świecie, również od Xiaomi, mianowicie Xiaomi Mi Band 2. Umożliwiała śledzenie przebytych w ciągu dnia kroków, monitorowanie snu i pulsu. Wyniki przedstawiała w bardzo elegancki sposób. Od jakiegoś czasu zamieniłem jednak  opaskę  A1603 na zegarek Xiaomi Huami AMAZFIT Bip i zostałem z nim na dłużej.

Wygląd

Posiada kwadratową kopertę podobnie jak Apple Watch. Xiaomi Huami AMAZFIT Bip celuje w odbiorców aktywnych, dlatego podobnie jak w przypadku podstawowej wersji AW posiada sylikonową opaskę. Jest dobrej jakości, w ciągu paru miesięcy nie miałem żadnych problemów. Nie powoduje podrażnień na mojej skórze. Ekran chroni szkło Corning Gorilla Glass, sprawdza się bardzo dobrze, nie mam na nim żadnych rys. Wyświetlacz ma wielkość 1,28 cala i rozdzielczości 176 × 176 pikseli. Nie jest to jakość jaką posiada produkt nadgryzionego jabłka ale fakt, że widoczność w pełnym słońcu jest wzorowa i bateria trzyma znacznie dłużej – zdecydowanie wole mieć „gorszy” wyświetlacz w urządzeniu naręcznym ze znacznie dłuższym czasem pracy na baterii. Na spodzie urządzenia znajdują się „Styki” do ładowania oraz czujnik tętna. Jak większość Smartbandów tak i Amazfit Bip jest wodoszczelny z certyfikatem IP68.

Xiaomi Huami AMAZFIT Bip

Zegarek ładujemy w specjalne dołączonej do urządzenia stacji dokującej zakończonej wtyczka USB.

Xiaomi Huami AMAZFIT Bip

Zarządzanie zegarkiem

Zegarek na początku był dostępny tylko z krzaczastym, chińskim interfejsem. Na szczęście producent wydał aktualizacje i teraz możemy cieszyć oczy językiem angielskim. Aby zacząć przygodę z Amazfit Bip musimy pobrać aplikacje Mi Fit.

mi fit mi fit

W aplikacji synchronizujemy zebrane informacje oraz konfigurujemy zegarek. Mam do wybrania wiele różnych opcji np. z jakich aplikacji mamy otrzymywać powiadomienia, ustawić godzinę budzenia i zegarek będzie wibrował. Ustalić lokalizacje do pogody. Można również odblokowywać smartfona/komputer jeśli posiadamy na ręce zegarek. Korzystałem z tej opcji przez parę minut po czym wyłączyłem, wolę czytnik linii papilarnych/skan twarzy. Głównie na czym mi zależy to podgląd przychodzących SMS oraz alert z aplikacji Blockfolio w której śledzę kurs kupionych kryptowalut. Zegarek nie obsługuje polskich znaków jednak, nie mam żadnego problemu ze zrozumieniem czytanej treści.

Codzienne użytkowanie

Zacznę od najważniejszego, nie trzeba codziennie ładować! Ba, nie trzeba ładować nawet co dwa tygodnie, bateria wystarcza mi na miesiąc! Przy założeniu, że nie korzysta się z GPS, wtedy starcza na około 20 godzin ciągłego używania GPS. Jedyny minus to fakt, że czasami zapominam gdzie położyłem stacje dokującą.

Zegarek sprawdza się idealnie, jako.. zegarek. Apple watcha używałem, podobnie lecz dużo bardzie skupiał moją uwagę. Amazfit Bip działa „po cichu w tle” i robi to co do niego należy, śledzi mój dzień, śledzi mój sen. Nie synchronizuje go codziennie z aplikacją Mi Fit, robię to co parę dni i spoglądam na swoje wyniki. A sposób w jaki są prezentowane opisywałem już przy opasce Amazfit A1603, bardzo to lubię. Zdecydowanie lepiej niż w przypadku Apple, porównania do innych użytkowników są moim zdanie genialne i wole na nie spoglądać dużo bardziej niż na „suche liczby” kroków.

Na zegarku możemy podejrzeć pogodę jaka będzie, uruchomić alarm, odliczanie i tu jest duży minus jak dla mnie. Jeżeli uruchomimy odliczanie nie możemy zminimalizować do ekranu początkowego, cały czas musi być wyświetlany odliczany czas. Jest też opcja dla biegaczy, rowerzystów i spacerowiczów. Zegarek posiada GPS i może śledzić trening, prezentując na koniec prędkość, dystans, tętno, wysokość i spalone kalorie. Liczę, że w aktualizacji Xiaomi doda opcję rejestrowania treningu siłowego.

Minusy?

Jeden, brak NFC, a co za tym idzie płatności Android Pay. Gdyby to miał, byłby dla mnie idealnym smart zegarkiem na ten moment.

Podsumowanie

Ja jestem z niego bardzo zadowolony. Xiaomi Amazfit Bip, można kupić za niecałe $60. Jeżeli uważasz, że nie potrzebujesz widzieć treści SMS i powiadomień możesz kupić opaskę Mi Band 2 lub Amazfit A1603 oferują takie same opcje zbierania danych o śnie i krokach jak zegarek, również prezentują informacje tak samo, jednak nie posiadają GPSa.

 

Autor: Michał

Geek. Fan Apple oraz Xiaomi. W wolnych chwilach prowadzę blog PokolenieSmart.pl