Huawei P30 Pro zrewolucjonizował mobilną fotografię dzięki 50‑krotnemu zoomowi i dedykowanemu Trybowi Księżyca, ale to udział sztucznej inteligencji (AI) rozpalił największą dyskusję. Czy imponujące detale to zasługa sprzętu, czy ingerencji algorytmów? Poniżej znajdziesz uporządkowane fakty, testy i stanowisko producenta.

Aparat Huawei P30 Pro – technologia na papierze

Huawei P30 Pro (2019) stał się ówczesnym benchmarkiem zoomu. Oto kluczowe elementy systemu kamer:

  • główny sensor 40 MP – jasny obiektyw f/1.6 i matryca SuperSpectrum RYYB dla lepszego zbierania światła;
  • teleobiektyw peryskopowy 8 MP – 5× zoom optyczny, 10× hybrydowy i do 50× cyfrowego wspieranego algorytmami;
  • stabilizacja OIS – na głównym i teleobiektywie, skutecznie tłumi drgania przy dużych przybliżeniach;
  • dodatkowe moduły – ultraszeroki kąt i czujnik ToF wspierające elastyczność ujęć.

Producent deklarował, że wystarczy wycelować w Księżyc przy 50× zoomie, a AI rozpozna scenę i sama dobierze ekspozycję, kontrast oraz wyostrzenie. W praktyce działa to intuicyjnie: po wykryciu obiektu pojawia się ikona AI, a ujęcia wychodzą zaskakująco ostre nawet z ręki.

Tryb Księżyca w praktyce – pierwsze wrażenia i testy

Wczesne publikacje w social media podczas pełni pokazały widoczne kratery i struktury powierzchni – coś, co w innych smartfonach często przypominało jedynie jasną plamę. Przykładowe zdjęcia z kwietnia 2019 r. potwierdzały wysoką szczegółowość bez dodatkowej obróbki.

Warunki atmosferyczne, faza Księżyca i stabilność uchwytu realnie wpływają na efekt, ale połączenie skutecznej stabilizacji i szybkiego rozpoznania sceny przez AI ułatwia uzyskanie ostrych kadrów również w trybie automatycznym.

Kontrowersje – AI jako „oszustwo” czy ulepszacz?

W sieci pojawiły się zarzuty, że telefon nakłada gotową teksturę Księżyca zamiast jedynie poprawiać obraz. Najczęściej przywoływane argumenty krytyków są następujące:

  • identyczne rozmieszczenie kraterów – niezależnie od fazy, co ma sugerować bazę wzorców, a nie wyłącznie dane z matrycy;
  • możliwość „oszukania” AI – redakcje (m.in. Komputer Świat) pokazały, że naklejone grafiki z fazą Księżyca na innych obiektach potrafią wywołać „uzupełnienie” detali i wygładzenie krawędzi;
  • opinia części mediów – np. Antyweb określał tryb jako „mocno nierealny” lub „kiepski żart”.

Własne testy wielu recenzentów potwierdzały, że AI potrafi dodać kontrast, zmienić kolorystykę i „wyciągnąć” detale, ale rezultat bywa mniej naturalny niż w wypadku zdjęć RAW z aparatu z wymienną optyką.

Poniżej zebrano wnioski w formie zestawienia:

Aspekt Zalety trybu Księżyca Krytyka i „oszustwo”
Jakość zdjęcia wyraźne kratery przy 50× zoomie z ręki część detali może pochodzić z działania algorytmu, nie z samej matrycy
Weryfikacja działania ikonka AI sygnalizuje aktywność i dostosowanie parametrów naklejki i grafiki potrafią „wyzwolić” uzupełnianie detali jak na Księżycu
Porównania lepiej niż starsze telefony bez zaawansowanej obróbki mniej autentycznie niż zdjęcia RAW z teleobiektywem

Stanowisko Huawei – AI Super Resolution w obronie

Huawei Polska zaprzecza „doklejaniu” tekstur. Firma podkreśla, że AI Super Resolution to algorytmy poprawiające rozdzielczość i szczegółowość obrazu zarejestrowanego przez matrycę, bez korzystania z zewnętrznych baz.

Oprogramowanie jedynie poprawia obraz zarejestrowany w danej chwili przez matrycę aparatu.

Takie podejście jest zgodne z praktyką całej branży: AI rozpoznaje scenę i optymalizuje parametry (np. tryb nocny, portret), a w Trybie Księżyca dodatkowo wzmacnia ostrość i tekstury.

Aparat vs AI – co naprawdę decyduje o sukcesie?

W uproszczeniu: sprzęt dostarcza „danych”, a AI je porządkuje, czyści i podbija. Peryskopowy zoom i OIS pozwalają w ogóle uchwycić Księżyc bez teleskopu, zaś uczenie maszynowe wzmacnia mikrodetale i redukuje szum.

Tak można opisać wkład poszczególnych czynników:

Czynnik Wkład w zdjęcie Księżyca
Aparat (sprzęt) 70–80%: zoom optyczny/hybrydowy, stabilizacja OIS, sensor RYYB
AI (oprogramowanie) 20–30%: rozpoznanie sceny, superrozdzielczość, wzmocnienie drobnych detali
Warunki zewnętrzne pogoda, faza Księżyca, stabilny chwyt lub statyw

Bez AI zdjęcia przy 50× byłyby wyraźnie ciemniejsze i bardziej zaszumione; z AI – imponujące, choć nie w 100% fotorealistyczne.

Werdykt dla entuzjastów smartfonów – warto zaufać P30 Pro?

Tryb Księżyca w P30 Pro to hybrydowy sukces: mocny hardware zbiera dane, a AI wynosi je na wyższy poziom. Krytyka ma podstawy (da się „oszukać” algorytm), ale producent utrzymuje, że to etyczna superrozdzielczość bez wklejania gotowych tekstur.

W czasach, gdy każdy topowy smartfon intensywnie używa AI, granica między „czystym” a „ulepszonym” obrazem naturalnie się zaciera. Jeśli lubisz mobilną astrofotografię, P30 Pro wciąż potrafi zachwycić – spróbuj, celując w niebo, i oceń efekt własnymi oczami.