Xiaomi Mi Band 4 to budżetowa opaska sportowa, która po zaledwie 48 godzinach intensywnego testu potwierdza swoją reputację jako prawie idealne urządzenie w niskiej cenie.

Już na starcie zaskakuje funkcjami, lekkością i czasem pracy na baterii, które w tej cenie trudno przebić.

Pierwsze kroki – wypakowanie i konfiguracja

Opaska dociera w minimalistycznym pudełku Xiaomi z czarnym silikonowym paskiem. Waga tylko 32 g sprawia, że noszenie jest praktycznie niewyczuwalne, a płaska konstrukcja lepiej przylega do nadgarstka niż w Mi Band 3.

Konfiguracja przez aplikację Mi Fit (lub nowszą Zepp Life) jest ekspresowa. Po sparowaniu przez Bluetooth 5.0 synchronizacja trwa kilka sekund i od razu widać stabilne połączenie oraz szybki transfer danych.

Na głównym ekranie znajdziesz:

  • godzinę,
  • liczbę kroków,
  • datę,
  • poziom baterii,
  • status Bluetooth.

Dostępne są dziesiątki kolorowych tarcz, w tym takie z dodatkowymi polami danych (kroki, pogoda). Po 48 godzinach intensywnego używania bateria spadła o 10%, co przy tym scenariuszu (powiadomienia, pulsometr 24/7, monitor snu) sugeruje realny czas pracy około 15 dni.

Najważniejsze parametry na start:

Parametr Wartość
Waga 32 g
Ekran 1,3″ AMOLED, 240×240 px
Łączność Bluetooth 5.0
Akumulator 135 mAh
Wodoodporność 5 ATM (do 50 m)
Czujniki 3‑osiowy akcelerometr, żyroskop, pulsometr
Pasek silikonowy
Deklarowany czas pracy do 20 dni

Ekran i interfejs – kolorowa rewolucja

Największy skok względem Mi Band 3 to 1,3‑calowy kolorowy ekran AMOLED (240×240). Jest responsywny i płynny, a dotyk działa nawet pod wodą.

Interfejs dzieli się na trzy zakładki:

  • Trening – statystyki kroków, kalorii, snu i tryby sportowe z możliwością wykorzystania GPS smartfona;
  • Znajomi – rankingi aktywności i porównania wyników;
  • Profil – ustawienia urządzenia, tarcze oraz dane użytkownika.

W ostrym słońcu czytelność spada – kontrast wyraźnie maleje, choć w pomieszczeniach i przy zachmurzonym niebie kolory są żywe i nasycone. Wybudzanie ruchem nadgarstka działa pewnie i szybko.

Śledzenie aktywności i sportu – dokładność na co dzień

W typowym dniu krokomierz zanotował 4371 kroków (dla porównania Huawei Watch GT Active – 4765), z lekką tendencją do zaniżania względem smartfonów. Automatyczne rozpoznawanie spaceru i biegu podaje dystans, kalorie i średnie tętno.

Pulsometr 24/7 oferuje także pomiary ręczne. Wyniki są zbliżone do droższych urządzeń – tętno spoczynkowe i dzienna średnia nie odbiegały znacząco od referencji. Monitor snu rozpoznaje fazy głębokie i płytkie oraz przerwy, rejestrując nawet krótkie pobudki z dokładnością do minut.

Do pływania sprawdza się tryb z wodoodpornością 5 ATM (do 50 m): ustawiasz długość basenu (25/50 m), a opaska liczy długości, rejestruje czas, dystans, kalorie i styl.

Brak wbudowanego GPS oznacza zależność od telefonu, ale dla początkujących i większości amatorów to niewielkie ograniczenie.

Sterowanie multimediami i narzędzia są wygodne w praktyce. Najpraktyczniejsze funkcje smart na co dzień:

  • sterowanie muzyką,
  • powiadomienia z telefonu,
  • minutnik,
  • stoper,
  • budzik.

Poniżej krótkie podsumowanie dokładności i uwag po 48 godzinach:

Funkcja Dokładność po 48 h Uwagi
Krokomierz Dobra, motywująca Lekko zaniża vs. smartfony
Pulsometr Precyzyjna, 24/7 Porównywalna z zegarkami
Sen Dokładna z fazami Wyniki porównywane ze społecznością
Pływanie Responsywna pod wodą Bez GPS, z telefonem OK

Bateria – król wytrzymałości

Akumulator 135 mAh to serce Mi Band 4. Producent deklaruje do 20 dni, a test po 48 godzinach z włączonym pulsometrem, snem i powiadomieniami zostawił 90% baterii.

W realnym użyciu wiele osób osiąga 15–22 dni na jednym ładowaniu, zależnie od jasności i częstotliwości pomiarów.

Ładowanie trwa około 2 godziny. Minusem pozostaje konieczność wyjmowania kapsułki z paska, choć to standard serii. Przy maksymalnej jasności czas pracy spada do 10–14 dni.

Ergonomia i wodoodporność

Silikonowy pasek jest wygodny i pewnie trzyma się nadgarstka. 3‑osiowy akcelerometr, żyroskop i pulsometr przekładają się na dobrą precyzję detekcji ruchu.

Wodoodporność sprawdzona w codziennych warunkach (prysznic, zachlapania) – bez zastrzeżeń.

Wady po 48 godzinach

Na tym etapie wychodzą drobne niedogodności:

  • Ekran w ostrym słońcu – czytelność wyraźnie spada;
  • Wyjmowanie do ładowania – mało wygodne na co dzień;
  • Brak wbudowanego GPS – podczas biegu wymaga telefonu;
  • Brak polskich czcionek w niektórych tarczach – zdarza się mimo wsparcia w aplikacji.